Back to Top

uk33

A- A A+
Klub Poselski Nowoczesna - Artykuły filtrowane wg daty: lipiec 2016

Politycy PiS dostali z partii przekazy medialne: "Uchwalona przez Sejm ustawa jest oparta praktycznie w całości na ustawie, która obowiązywała od 1997 do 2015 r." Czytaj: wróciliśmy do ustawy dobrej i sprawdzonej. A jaka jest prawda? Ustawa przyjęta wczoraj przez Sejm ma z ustawą z 1997 roku tyle wspólnego, że powstała na jej bazie. Podobnie jak wycofany w toku prac Sejmu, na skutek jego lekceważenia przez PiS projekt KOD, zgodny z zasadami państwa prawa. Ponieważ jednak ustawa z 1997 nie zapewniłaby PiS dwóch podstawowych celów partii, więc dodano do niej zabójcze dla demokracji polskiej elementy.

Przeczytaj cały artykuł na blogu Katarzyny Lubnauer >> Liberte.pl

Posłowie PiS przegłosowali w sejmie swoją ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Ponad czterdzieści poprawek zgłoszonych przez opozycję zostało odrzuconych. Wcześniej odrzucone zostały lub wycofane wszystkie projekty opozycji. Gościem Dominiki Długosz był Witold Zembaczyński (Nowoczesna).

Obejrzyj rozmowę >> PolsatNews.pl

Sejm uchwalił w czwartek nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym opartą na propozycjach PiS. Wcześniej posłowie odrzucili ponad 40 poprawek zgłoszonych przez opozycję. Ustawa trafi teraz do Senatu. Za ustawą głosowało 238 posłów, przeciw było 173, nikt nie wstrzymał się od głosu. Gośćmi w programie byli: Wojciech Skurkiewicz (PiS), Elżbieta Gapińska (PO) oraz Mirosław Suchoń (Nowoczesna).

Obejrzyj rozmowę >> PolsatNews.pl

- To jest dla mnie oczywiste, że nasz przedstawiciel będzie w komisji śledczej, która wyjaśni, dlaczego niektóre instytucje państwa nie reagowały na nieprawidłowości w sprawie Amber Gold – mówi Ryszard Petru. Lider Nowoczesnej dodał, że powołanie komisji śledczej jest przyznaniem, że PiS sobie w tej sprawie nie radzi. Ryszard Petru zwraca uwagę na środowe wydarzenia w Sejmie, gdy debatowano nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. Marszałek Terlecki nie dopuścił do pytań, a potem do głosowania, bo na sali nie było posłów PiS.

Obejrzyj rozmowę >> tvp.pl

W czwartek rano Sejm ma zająć się projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS-u. Wieczorem odbyło się drugie czytanie. Nowoczesna chciała możliwości zadawania pytań i złożyła sprzeciw wobec skierowania projektu do komisji. Na głosowanie nie zgodził się wicemarszałek sejmu Ryszard Terlecki z PiS-u. Na sali było wtedy niewielu posłów PiS-u. Wtedy wicemarszałek zdecydował, że trzecie czytanie projektu odbędzie się po doręczeniu posłom tekstu poprawek oraz wniosku o odrzucenie projektu.

 

- Trybunał Konstytucyjny został oddany władzy zwierzchniej polityków PiS - Andrzeja Dudy i Zbigniewa Ziobry. Prezydent będzie mógł decydować o tym, w jakiej kolejności będą rozstrzygane sprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym, będzie wybierał prezesa TK, chociaż Konstytucja mówi, że tylko powołuje prezesa. Prezydent zyskuje również prawo, aby decydować o tym, kto będzie sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a kto nim nie będzie w przypadku orzeczenia przez sąd dyscyplinarny kary usunięcia ze stanowiska - powiedziała posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz. - Niestety, sparaliżowana została ostania instytucja, która była niezależna od polityków PiSu i która miała konstytucyjne uprawnienia do tego, aby kontrolować to, co partia rządząca robi w polskim Sejmie.

 

- Moment tej debaty uważam za nieszczęśliwy, bez względu na to, jak mało odpowiedzialny jest obecny minister obrony. Dla dobra Rzeczypospolitej takich wniosków przed szczytem NATO nie powinno się składać - powiedział w Sejmie lider Nowoczesnej Ryszard Petru przed głosowaniem nad wnioskiem o wotum nieufności wobec Ministra Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza. - W interesie NATO i Polski jest to, aby ten szczyt, który będzie za kilka dni w Warszawie, się powiódł. Ważne jest, aby pokazać, że NATO będzie broniło w każdej chwili każdego z krajów bałtyckich i stanie w jego obronie.

Gościem „Rynku opinii” był Zbigniew Gryglas, poseł Nowoczesnej oraz członek komisji sejmowej ds. Energii i Skarbu Państwa.

Posłuchaj rozmowy >> RDC.pl

Nowoczesna ogłosiła trzypunktowy plan przeciwdziałania mowie agresji oraz przestępstwom z nienawiści. Liczba tego rodzaju incydentów w ostatnich miesiącach drastycznie wzrosła. Ich ofiarą padają głównie cudzoziemcy, ale dotykają one również osób starszych i niepełnosprawnych, mniejszości seksualnych i religijnych, a także – osób o odmiennych poglądach politycznych.

Plan został ogłoszony podczas debaty w Sejmie „Zatrzymać spiralę agresji. Jak powstrzymać mowę pogardy i niebezpieczeństwo przestępstw z uprzedzeń?”, zorganizowanej przez Klub Poselski Nowoczesnej we współpracy z organizacjami pozarządowymi. Wzięło w niej udział ponad 100 przedstawicieli organizacji pozarządowych zajmujących się oraz reprezentujących mniejszości narodowe, etniczne, religijne, seksualne i społeczne oraz eksperci zajmujący się mową agresji i przestępczością.

Mowa agresji i akty motywowane uprzedzeniami wobec różnych grup społecznych to w Polsce coraz większy problem. Drastycznie wzrasta liczba wykroczeń których motywacją są różne uprzedzenia – w tym wobec cudzoziemców. Mówi o tym niedawny raport Komendy Głównej Policji.

Nowoczesna zaproponowała trzy konkretne rozwiązania, które będą chronić przed przestępstwami grupy słabsze i niedostatecznie chronione:

  • Zmiana kodeksu karnego i rozszerzenie grup osób, które powinny być chronione przed znieważaniem, przemocą i groźbami z nienawiści – nie tylko z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej i wyznaniowej, ale również z powodu płci, , wieku, niepełnosprawności bezwyznaniowości lub orientacji seksualnej.
  • Stworzenie Barometru Agresji: monitoring, na temat przemocy i agresji, aktów agresji i przestępstw z uprzedzeń. Barometr będzie podsumowywał co kwartał dane i fakty.
  • Po przejęciu władzy – stworzenie, łączącego elementy publiczne i obywatelskie, systemu monitoringu agresji i przestępstw z uprzedzeń oraz surowe ściganie przestępców.

- Jeśli Rosja notorycznie przypomina, że jest potęgą atomową, to NATO powinno zdecydowanie brać to pod uwagę – piszą politycy Nowoczesnej. Jeszcze niedawno w koncepcji strategicznej NATO stwierdzało, że przestrzeń euroatlantycka jest obszarem pokoju, a zagrożenie konwencjonalnym atakiem przeciwko terytorium państw sojuszu jest bardzo niskie. Ponad dziesięć lat doświadczeń w prowadzeniu operacji poza obszarem traktatowym, zwieńczonych stopniowym wycofywaniem się NATO z Afganistanu, sprawiło, że sojusz musi dzisiaj zdefiniować się na nowo. Percepcja środowiska bezpieczeństwa, w jakim funkcjonuje, jest już bowiem radykalnie inna, a gotowość NATO do kolektywnej obrony na jego wschodniej flance o wiele słabsza niż jego zdolności zarządzania kryzysowego na Południu. Wymaga to nie tylko nowej koncepcji strategicznej sojuszu, ale przede wszystkim realnych zdolności do działania i obrony swojego terytorium.

Przeczytaj cały artykuł >> rp.pl