Back to Top

uk33

A- A A+
%PM, %20 %682 %2018 %16:%Lut

Gasiuk-Pihowicz: Kierujemy kolejny wniosek o opublikowanie list poparcia kandydatów do upolitycznionej KRS.

Otrzymaliśmy właśnie opinię z Biura Analiz Sejmowych, zgodnie z którą listy z podpisami poparcia dla kandydatów do KRS mogą zostać ujawnione na mocy ustawy o dostępie do informacji publicznej. - mówiła na konferencji prasowej w Sejmie Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Dlatego zwracamy się ponownie z oficjalną prośbą do Marszałka Sejmu o ujawnienie list z imionami i nazwiskami osób które zgłosiły kandydatów do upartyjnionej Rady.” - wyjaśniała Posłanka. Czas skończyć z tym nienormalnym tajnym państwem, w którym na krótko przed głosowaniem nie wiadomo było kto jest kandydatem do KRS. Czas skończyć z tym nienormalnym tajnym państwem, w którym nadal nie wiadomo kto kandydatów zgłosił. - kontynuowała.

Przewodnicząca Klubu Poselskiego wyjaśniając zasadność skierowanie kolejnego pisma zacytowała wspomnianą opinię Biura Analiz Sejmowych - Informacje na temat osób zgłaszających kandydata do KRS mogą zostać udostępnione w reżimie dostępu do informacji publicznej, jako mieszczące się w kategorii ustawowej informacji na temat warunków powierzenia danej osobie funkcji publicznej.

Kamila Gasiuk-Pihowicz zauważa, że autorzy opinii wskazują, że w ich opinii dostęp do list osób zgłaszających będzie możliwy po wyborze, jednak apeluje do do Pana Marszałka - Proszę nie zmieniać tych wyborów w kabaret - proszę ujawnić te listy teraz, przed wyborami, bo później i tak przynajmniej 15 z 17 list poparcia będzie musiał Pan udostępnić. - mówiła.

Jak twierdzi wiedza o tym kto popiera daną kandydaturę jest informacją niezbędną do jej oceny - Naszym zdaniem powinne być natychmiast upublicznione. Nie wiemy dzisiaj, czy za którymś z tych kandydatów stoją prawnicze autorytety, czy grupa pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości, których ktoś mógł przecież zmusić do podpisania list poparcia. - tłumaczyła Gasiuk-Pihowicz.

Udostępnienie list osób zgłaszających jest tym bardziej ważne, ponieważ jak donoszą media aż 11 spośród 17 kandydatów do upartyjnionej KRS to ludzie związani w jakiś sposób z Panem Ministrem Zbigniewem Ziobrą. Albo na przykład byli jego podwładnymi w ministerstwie, albo zawdzięczają mu awans na prezesów sądów. Szczególnie w tej sytuacji obywatele mają prawo wiedzieć kto stoi za przekazaniem kontroli nad KRS de facto w ręce jednego człowieka. - podsumowała Przewodnicząca Klubu Poselskiego.